Jak pomiar zużycia uratował klienta przed sprężarką 10× za dużą
Historia o tym, dlaczego najdroższy błąd przy doborze sprężarki to ten popełniony na etapie zapytania ofertowego.
Klient pytał o sprężarkę 37 kW. Po pomiarach okazało się, że wystarczy 4 kW. Różnica w samym zakupie: ~50 000 zł netto. W cyklu życia maszyny — setki tysięcy złotych. Błąd wychwycony na etapie ofertowania.
Sytuacja
Nasz klient uruchamiał nowy zakład produkcyjny w Tychach. Trafiło do nas zapytanie ofertowe:
- sprężarka 37 kW
- instalacja sprężonego powietrza do 5 maszyn produkcyjnych
- podłączenie przewodami 8 mm
Standardowy ruch w takiej sytuacji: wycenić to, o co pyta klient. Sprzedać 37 kW. Zainkasować.
⚑ Czerwona flaga
Przewody 8 mm to sygnał, że zużycie na maszynę będzie poniżej 500 l/min. To się nie spinało z deklarowaną mocą 37 kW.
Co zrobiliśmy
Zamiast wystawić ofertę zgodną z zapytaniem, zadzwoniliśmy do klienta i zapytaliśmy, skąd wzięła się specyfikacja 37 kW.
Okazało się, że powstała na podstawie sprężarki pracującej na innym zakładzie klienta — gdzie produkcja jest zupełnie inna. Maszyny planowane do Tychów nie mają w DTR informacji o zużyciu sprężonego powietrza.
Specyfikacja była skopiowana z innego kontekstu, nie wyliczona dla nowego zakładu.
Zaproponowaliśmy pomiar zużycia jednej z maszyn produkcyjnych — żeby ofertę oprzeć na danych, a nie na założeniu z innej hali.
Wynik pomiaru
Realne zapotrzebowanie pozwoliło dobrać sprężarkę 4 kW + zbiornik 1 500 l zamiast 37 kW.
Zbiornik tej wielkości zapewnia bufor na szczyty zużycia — mała maszyna spokojnie obsługuje całą produkcję.
Co klient zyskał — konkretne liczby
| Parametr | Wariant pierwotny (37 kW) | Rozwiązanie dobrane (4 kW + zbiornik 1500 l) |
|---|---|---|
| Cena zakupu | 60 000 – 70 000 zł netto | ~15 000 zł netto |
| Strata na biegu jałowym (przy 4000 mth/rok) | ~40 000 kWh / rok | marginalna |
| Koszt rocznych przeglądów | wyższy | ~4 000 zł mniej |
Wniosek dla każdego, kto planuje inwestycję w sprężone powietrze
Zapytanie ofertowe oparte na specyfikacji z innego zakładu, na intuicji albo na „tak miało być" to najdroższy sposób doboru maszyny.
Sprężarka kupowana „z zapasem na wyrost" pracuje przez kilkanaście lat na biegu jałowym, generując straty, których nie widać w cenie zakupu — widać dopiero w rachunku za prąd.
Zanim wyślesz zapytanie do dostawców — zweryfikuj planowane zapotrzebowanie ze specjalistami z branży. Godzina pracy technika z miernikiem na realnej maszynie to inwestycja, która potrafi uchronić przed błędem rzędu setek tysięcy złotych.
Dobrze dobrana sprężarka to nie ta największa. To ta, która odpowiada realnemu zużyciu.
Planujesz inwestycję w sprężone powietrze?
Zanim zatwierdzisz specyfikację — zróbmy pomiar. Realne dane zamiast założeń.
Skontaktuj się z nami